Połącz się z nami

Magazyn Opolski

“Zdarzyło się w Leuven” fragment polskiej wersji “Level Empire”PROLOG

KULTURA

“Zdarzyło się w Leuven” fragment polskiej wersji “Level Empire”PROLOG

PROLOG

Witajcie w świecie ludzi przegranych! Ja Michael Tochman jestem jednym z nich. Jestem synem wielkiego miliardera Belgii Christiana Tochmana. Urodziłem się przegranym tylko z wielkim kontem. Z wielkim kontem mojego ojca, który nigdy nie darzył mnie miłością ani mojej matki. Nie dorobiłem się sam a tatuś i tak nie chciał abym przejął po nim schedę. Czy wszyscy powinni być rodzicami? Tego nie wiem. Czy wszyscy powinni być pisarzami? Nigdy nie chciałem być pisarzem. Nie chciałem być nikim szczególnym. Czy chciałem być skoro popełniłem samobójstwo? Tego nie wiem. Kiedy piszę ten list żyję. Za oknem jest upalne, belgijskie lato.

Osądzono mnie. Być może osądzono mnie za życia. Urodziłem się jako syn Christiana Tochmana. Ludzie od razu patrzą przez to z zazdrością. Tylko czy to rzeczywiście powód do dumy?

Kiedy o mnie myślicie czujecie zazdrość bo jesteście biedni. Z drugiej strony kiedy usłyszycie moją historię pocieszycie się, że pieniądze szczęścia nie dają. Poczujecie ulgę. Tylko na chwilę. Chociaż przez moment chcielibyście poczuć się jak ja? Być bogatym dzieciakiem, który może wszystko.

Kiedy się urodziłem płakałem. Każdy płacze bo najlepiej mu w brzuchu. Trafia na świat. Widzi ludzi, zwierzęta, które je. Zwierzęta, które woli. Zabija tylko te, które może a przecież świat to jedna wielka restauracja jak powiedział Woody Allen.

Życie- Czy to jest twoja wina? Przeglądam księgi wybitnych filozofów. Oni też nie znaleźli odpowiedzi. Może musimy żyć bez odpowiedzi. Jestem Michael Tochman, fan Schopenhauera i Joy Division. Kocham też naleśniki z nutellą. Nie muszę pracować. Nie życzę Wam ojca, który nigdy nie chciał nim być. Dla mojego ojca pragnieniem były tylko pieniądze. Kochał je. Kiedy byłem małym chłopcem widziałem jak uprawia sex z sekretarkami. Zatrudnia nowe i patrzy tylko na ich wygląd. Płacił wysokie stawki. Zastanawiałem się czy nie ma tego czasem w umowie:

Dobrze Ci zapłacę jeśli spędzisz ze mną noc (Będziesz na każde moje skinienie)”

Moja matka była jedną z sekretarek. Tak została. Ślub był awansem choć ojca było stać na aborcję. Jednak jego doradca stwierdził,że kiedy jest się biznesmen to lepiej się wygląda z rodziną. Moja matka była tą wybraną. Sekretarką, która dostała awans. Bajka o Kopciuszku?Moja matka nie była ani błyskotliwa ani inteligentna. Nawet karmiła mnie piersią. Nie byłam ze mną związana. Oddawała mnie pod opiekę. Miałem lepszy kontakt z naszą służącą niż z kobietą, która była moją matką. Ludzie nie powinni rodzić dzieci jeśli się nie kochają. Niestety to XXI wiek. Może gdybym był poczęty z miłości (To już Twój sukces w obliczu ewolucji. Stajesz się silny bo masz rodzinę. Kochającą matkę i ojca a to już twój pierwszy punkt do szczęścia). Moja matka tymczasem

żyła jak królowa ale nigdy nie dała mi miłości. Jedyne co mi zawdzięczała to społeczny awans. Hipokryzja wielkiej willi w Brukeslii i Leuven. Nie znoszę mojego ojca! Nienawidzę Go!

Witajcie w mojej opowieści. Jestem podejrzany o morderstwo. Jestem samobójcą, który umarł jako winny. Patrzę w wasze lustro, widzę. Jestem martwy za życia. Nie ma innej drogi bo każda droga prowadzi do śmierci. Uwielbiałem chodzić do Lourdesgrot niedaleko Bankstraat. Spędzałem czas patrząc na Matkę Boską pozbawioną dłoni. Miasteczko Leuven było bardzo katolickie. Ślady chrześcijaństwa można było dostrzec na każdej ulicy. W Leuven mogleś znaleźć spokój przy LourdesGroot. Poczuć się jak w mrocznym kinie i zawierzyć ze wszystkich grzechów. Spędzałem tam sporo czasu próbując zrozumieć to czego nie potrafiłem pojąć.

Mozaika w Leuven

Kiedy dorośniesz zrozumiesz ,że dorosłość nie jest najwspanialszą sprawą świata. Dlaczego tak bardzo chcesz być dorosły? Bo otrzymujesz prawa i możesz decydować o sobie? Dlaczego? Najbardziej lubiłem tę Matkę Boską bez ręki. Przypominała współczesny świat. Bogactwo Ziemi gromadzone dla ludzkości a tak naprawdę przeciw niej. Paliłem nałogowo i smutno. Jeśli to czytacie znaczy,ze umarłem. Umarłem ale czy rzeczywiście? Czy moja śmierć zmieniła coś w tym wszechświecie? Nie. Odszedłem cytując słowa Daniela Learsteina., ojca mojej ukochanej.

Kto decyduje o naszej śmierci. Czy na pewno my? Czy nie decyduje Sokrates, który wypił cykutę w imię prawdy. Czy Ty decydujesz o swojej śmierci kiedy popełniasz samobójstwo? Czy decydując o swoje śmierci tak naprawdę decydujesz o swoim życiu? Twoje życie jest twoje. Należy do ciebie, Do twojego ja, które płacze i cierpi,że świat nie podąża w jego kierunku. Współczesny świat rozdarty na kawałki ludzkich smutków nie przynosi niczego nowego. Drogi Epigonie kim jesteś? Kim jesteś po Bogu, Sokratesie, Platonie czy Arystotelesie?”

Zapraszam. To PROLOG powieści “Level Empire” wydanej w USA, która nigdy nie została wydana w Polsce. Byłam studentką ERASMUSA w Belgii?Leuven. Tam właśnie dzieje się ta historia.

Kontynuuj czytanie
Może Ci się spodobać...
Kliknij, aby dodać komentarz

Musisz być zalogowany, aby zamieścić komentarz Login

Zostaw odpowiedź

Więcej w KULTURA

Do góry