Połącz się z nami

Sylwester na Sri Lance

PODRÓŻE

Sylwester na Sri Lance

Przed covidem

3 lata temu spędzaliśmy Święta Bożego Narodzenia i Sylwester na Sri Lance. Były to jeszcze te lepsze czasy: przed atakami bombowymi na katolików w Negombo i przed światową pandemią koronawirusa. Spokojnie można było wejść do kościoła bez obawy, że ktoś zacznie strzelać. Bez obaw o swoje zdrowie można było całować się w czasie składania życzeń.

Plaża Mirissa

Ponad 2-tygodniową objazdówkę po wyspie zakończyliśmy na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego, gdzie przywitaliśmy Nowy Rok.
Nasz hotel znajdował się w miejscowości Walgama – niedaleko popularnej wśród turystów Mirissy. W Sylwestra w hotelowym holu przygotowano miejsce dla DJ-a i na sylwestrową zabawę, a kilkaset metrów dalej (niedaleko plaży) na wielkim placu postawiono dużą scenę. Zapraszano na huczną zabawę.
Po kolacji poszliśmy do knajpki przy plaży, gdzie na żywo grał zespół. Niestety umiejętności muzyków dawały wiele do życzenia, więc poszliśmy na wielki plac z dużą sceną. Tam bilety wstępu z 400 rupii zmieniono na “za darmo”, ponieważ chętnych na huczną zabawę nie było. Nie chciało mi się wierzyć, że na wybrzeżu Sri Lanki, gdzie zwykle jest wiele turystów tak spędzimy Sylwestra. Chwilę po 23 wsiedliśmy do tuk tuka i pojechaliśmy na plażę do Mirissy. Tutaj zabawa wyglądała całkiem inaczej. Na niemal całej długości plaży rozłożonych było kilka scen, a z każdej z nich płynęła muzyka. Ludzi było co niemiara. W niektórych miejscach tyle że trzeba było się przeciskać, albo wejść do wody by dojść do kolejnej sceny. Zabawa trwała na całego: setki rozbawionych ludzi, alkohol, światła laserów, popisy DJ-ów. Muzyka mieszała się z kilku scen. W niektórych miejscach ocean podchodził tak blisko sceny, że część osób tańczyła w wodzie.
3, 2, 1… NOWY ROK! Na niebie rozbłysły sztuczne ognie. Zabawa długo jeszcze będzie trwała…

Inaczej

Rok 2018 przywitaliśmy inaczej niż zwykle: na plaży, w samym środku pory suchej, kiedy to temp. w nocy nie spada poniżej 20 st. C. W tym roku będzie inaczej.
W tym roku Sylwester na plaży w Mirissie nie będzie już taki huczny.

www.dowietnamu.pl

Kontynuuj czytanie

Fotograf, podróżnik. Przez kilkanaście lat pracował jako fotoreporter w opolskim oddziale Gazety Wyborczej. Jego zdjęcia ukazywały się w dziennikach, tygodnikach i miesięcznikach ogólnopolskich: Rzeczpospolita, Polityka, Wprost, Newsweek, Przekrój, Viva, Super Express, Fakt, Business Week… Teraz jest wolnym strzelcem. Specjalizuje się w fotografii reporterskiej, ślubnej i portretowej. Jego drugą pasją jest podróżowanie. Kocha Azję, w której spędza kilka miesięcy w roku. Prowadzi blog podróżniczy www.dowietnamu.pl

Więcej w PODRÓŻE

Do góry