Połącz się z nami

Magazyn Opolski

Czy można zmienić się za późno?

RELAKS

Czy można zmienić się za późno?

Czy człowiek naprawdę zmienia się wtedy, gdy tego chce, czy dopiero wtedy, gdy uświadomi sobie, co może stracić? To felieton o wartościach, odpowiedzialności i pytaniu, które prędzej czy później zadaje sobie każdy z nas.

Ile można czekać?
Rok?
Pięć lat?
Dwadzieścia?
A może całe życie?
To pytanie wraca do mnie coraz częściej. Nie dlatego, że szukam odpowiedzi dla innych. Bardziej dlatego, że próbuję zrozumieć ludzi.
Każdy z nas zna kogoś, kto obiecywał, że się zmieni.
„Od jutra.”
„To był ostatni raz.”
„Zrozumiałem.”
Czas mijał.
A życie toczyło się dalej.
Łatwo wtedy powiedzieć: „Ludzie się nie zmieniają.”
Tylko… czy na pewno?
Myślę, że człowiek potrafi się zmienić. Nie dlatego, że ktoś mu to każe. Nie dlatego, że usłyszy dobrą radę. Nawet nie dlatego, że cierpi.
Cierpienie samo w sobie nikogo nie zmienia.
Zmienia dopiero moment, w którym człowiek uświadamia sobie, że może stracić coś, co naprawdę ma dla niego wartość.
Bo zmiana rodzi się z wartości.
Pod warunkiem, że są one dla człowieka żywe, a nie pozostają jedynie pustą deklaracją.
Można mówić, że rodzina jest najważniejsza.
Można powtarzać, że kocha się drugiego człowieka.
Można zapewniać, że dzieci są całym światem.
Ale dopóki te słowa nie wymagają od nas rezygnacji z własnej dumy, przyznania się do błędu czy zmiany swojego zachowania, pozostają tylko słowami.
Prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć z całym światem i po raz pierwszy zadaje sobie pytanie:
„A jeśli problem nie jest tylko we wszystkich innych?”
To chyba najtrudniejsze pytanie, jakie można sobie zadać.
Bo odpowiedź często boli.
Wymaga uznania, że prawda może nie być po naszej stronie.
I właśnie wtedy zaczyna się coś, czego nie da się nikomu narzucić.
Dojrzewanie.
Do odpowiedzialności.
Do pokory.
Do zmiany.
Problem w tym, że człowiek bardzo często dojrzewa dopiero wtedy, gdy widzi, że może stracić to, co kocha najbardziej.
A czas nie zawsze czeka.
Można odbudować siebie.
Nie zawsze można odbudować relację.
Można zrozumieć własne błędy.
Nie zawsze można cofnąć ich konsekwencje.
I chyba właśnie dlatego coraz mniej interesuje mnie pytanie, czy człowiek może się zmienić.
Bardziej zastanawia mnie coś innego.
Ile czasu może czekać ktoś, kto każdego dnia wierzy, że w końcu dojrzejemy do zmiany?
Nie znam odpowiedzi.
Wiem tylko jedno.
Pociąg czasem odjeżdża z opóźnieniem.
Ale odjeżdża.

żona, mama, studentka pedagogiki, resolaborantka i obserwatorka ludzi ;)

Kliknij, aby dodać komentarz

Musisz być zalogowany, aby zamieścić komentarz Login

Zostaw odpowiedź

Więcej w RELAKS

Do góry
Przejdź do treści