Połącz się z nami

Samomiłość. O tym, jak pokochać swoje ciało i siebie

jak pokochać swoje ciało

ZDROWIE

Samomiłość. O tym, jak pokochać swoje ciało i siebie

Jak pokochać swoje ciało, nawet jeśli jest nieidealne? Czy w ogóle da się to zrobić? A przede wszystkim: jak? Detektyw Marta na tropie rozwiązania zagadki!

Coraz częściej zajmujemy się swoim ciałem. Co cieszy. Najczęściej jednak zwracamy uwagę na to jakie nie jest. Nie dość jędrne. Niezbyt szczupłe. Nie wystarczająco napakowane. Nie całkiem sterczące tam, gdzie trzeba. Nieidealne. Nie dość dobre. Niekochane. Jak pokochać swoje ciało, które jest nie-jakieś?

Ciałowanie

Ciało jest niezaprzeczalną częścią Ciebie. Pojazdem, w którym podróżuje Twoja dusza, jak powiedzieliby buddyści. (I Twoje ego, jak dodałby Freud.) Ale nie jest machiną, w której każdy narząd można wymienić, a ból zmiażdżyć tabletką, choć tak często każe nam wierzyć współczesna medycyna. Każda oznaka niedoskonałości Twojego ciała – czy jest to dodatkowa fałdka, słabość czy choroba, jest wołaniem Twojego organizmu o uwagę i opiekę. Zupełnie jak dziecko, Twoje ciało polega na Tobie. Na Twoim zaangażowaniu w swoje własne zdrowie.

Bo komu, jak nie Tobie powinno zależeć, by robić sobie przerwę po dłuższej posiadówce przed komputerem? Od kogo zależy czy na obiad będzie domowy posiłek, czy powiększony zestaw sygnowany zajazdem pod złotymi łukami? Kto wybiera: wieczorne siedzenie przed telewizorem albo spacer? Podpowiem Ci. Ty.

Czy zależy Ci na sobie na tyle, by zadbać o siebie?

Dobra wiadomość jest taka, że każdy czas jest dobry na miłość. A zwłaszcza na samomiłość! I spokojnie, da się nauczyć. Nawet po trzydziestce i po pięćdziesiątce. I po osiemdziesiątce też.

Jeśli nadal to czytasz, to znaczy, że naprawdę chcesz wiedzieć jak pokochać swoje ciało. I siebie. Gratulacje! Niech zatem akceptacja będzie Twoim punktem wyjścia. Jak to ładnie ujął Carl Rogers, jeden z najbardziej znanych amerykańskich psychoterapeutów:

„Nie możemy się zmienić, nie możemy uciec od tego, czym jesteśmy, dopóki nie zaakceptujemy tego, czym jesteśmy. Potem zmiana wydaje się niemal niezauważalna.”

Jak pokochać siebie?

Akceptacja to proces całościowy. Nie da się zaakceptować tylko swojego ciała, a reszty już nie. Dlatego poniższe wskazówki mogą być pomocne nie tylko w tym jak pokochać swoje ciało, ale też w tym jak pokochać siebie w ogóle. Potraktuj to jako bonus. You’re welcome!

Wybaczaj sobie. Wszystko zrobiłeś i zrobiłaś tak, jak umiałeś najlepiej, a każde doświadczenie to nauka. Kiedyś będziesz już wiedział(a) lepiej.

Próbuj siebie rozumieć. Szukaj w sobie i pytaj się siebie: Dlaczego akurat tak wybrałem albo wybrałam? Jaką moją potrzebę ten wybór wypełnił? Co czuję i dlaczego to czuję? Zajrzyj też do artykułu o tym, jak opanować stres i emocje. Będzie pomocny w zrozumieniu siebie.

Wyłącz głos wewnętrznego krytyka. Powiedz mu: OK, słuchałem i słuchałam Cię dość długo. Do tej pory to nie zadziałało tak, jakbym chciał i chciała. Postanawiam od teraz mówić do siebie w inny sposób. I mów, z miłością, jakiej dziecko oczekiwałoby od opiekunów. Ale pamiętaj też, że to nie zadzieje się od razu. Ucz się tego. Codziennie rano i wieczorem mów do siebie w lustrze, że siebie kochasz i zobacz, co się zadzieje. Jeśli będzie Ci trudno na początku, to spróbuj powiedzieć: Jeszcze tego nie czuję, ale bardzo chcę Cię pokochać. A jeśli i to jest nie do przebrnięcia, albo czujesz, że Twój problem jest generalnie większego kalibru, to terapia jest zawsze dobrym rozwiązaniem. (I nie, nie oznacza, że jesteś czubkiem. Oznacza, że dbasz o siebie na tyle, by poszukać potrzebnego Ci wsparcia.)

Znajdź coś, co sprawia Ci radość. Taką dziecięcą. Może lubisz zbierać zegarki. Albo tańczyć w deszczu. Albo pisać nocami artykuły o tym, jak pokochać siebie. Poszukaj. I nie ustawaj, póki nie znajdziesz. Bądź jak Tommy Lee Jones w Ściganym! A potem, mój drogi, moja droga, po prostu zacznij to robić.

Jak pokochać swoje ciało?

Zobacz, co sprawia, że Twoje ciało lepiej się czuje. No bo jak pokochać swoje ciało, jeśli nie… poprzez ciało? Może wybierzesz inny sposób odżywiania? Nie, niekoniecznie od razu dieta na sto procent. Po prostu trochę więcej warzyw albo mniej pszenicy. A może rezygnacja z przetworzonej żywności na kilka dni? Sprawdź jak Ci to robi w ciele. Czy nie czujesz się jakoś lżej? (Pamiętaj, że jelita to Twój drugi mózg!) Albo ćwiczenia. Co lubią Twoje stawy? Co jest dobre dla Twoich mięśni? Do czego wyrywa się Twoje serce? Możliwości masz bez liku: Chodzenie po górach. Siłownia. Nordic walking. Joga. Pilates. Aqua aerobic. Taniec… Tylko wybierz! Ale pamiętaj, że…

jak pokochać siebie
fot. Katarzyna Myślińska

Umiar jest tajemnicą szczęścia i dobrego zdrowia

A przynajmniej tak twierdziła Julia Child. Ale wiesz, coś w tym jest. Wszystko jest dla ludzi. Ale nie o to idzie, żeby porywać się teraz na samego siebie z kijem bejsbolowym życiowych zmian:

Że jak dieta, to już nigdy, przenigdy żadnych słodyczy albo mięsa. Wiedz, że zdrowy podział to 80% trzymania diety do 20% przyjemnostek. Przelicz dobrze, to całkiem sporo cheat day’ów!

Albo że jak siłka, to 5 razy w tygodniu i do odcięcia! Może raczej przyjmij spokojny wzrost, wszystko jest procesem. Nie pakuj całej pary na dzień dobry, bo Ci jej potem może zabraknąć.

A jak już terapia, to wszystkich nurtów na raz i do tego medytacja, i relaksacja, i… Calm down, przyjacielu! Małymi kroczkami dalej zajdziesz! Przecież nawet dziecko nie uczy się od razy biegać. Za dużo zmian i za szybkie ich tempo jest odbierane przez Twój umysł jako zagrożenie. Dlatego ten, kto bardzo wiele robi na początku, zazwyczaj szybko opada z sił i łatwiej rezygnuje. Więcej o tym znajdziesz w następnym moim artykule.

Wszystko. Jest. Procesem. Zmiana Twojego myślenia też. Zatem przyjmij, że Twoja podróż właśnie się zaczyna, zapnij pasy i ciesz się spokojną przejażdżką ku nowemu. Enjoy!

Psycholożka, terapeutka i trenerka Technik Wolności Emocjonalnej. Pasjonatka szerzenia świadomości i rozwoju. Nałogowa rozkminiaczka. Poszukiwaczka prawd. Podróżniczka po nieodkrytych lądach w głąb siebie i innych. Czuła przewodniczka zmiany.

1 Komentarz

1 Komentarz

  1. Pingback: "Od jutra" czyli o wymówkach słów kilka - Magazyn Opolski

Musisz być zalogowany, aby zamieścić komentarz Login

Zostaw odpowiedź

Więcej w ZDROWIE

Do góry
Skip to content