Połącz się z nami

Magazyn Opolski

“Zdarzyło się w Leuven” Roz.2: Zbrodnia zaczęła się w Leuven. Wszystkie miasteczka są takie same.

KULTURA

“Zdarzyło się w Leuven” Roz.2: Zbrodnia zaczęła się w Leuven. Wszystkie miasteczka są takie same.

2. ZBRODNIA ZACZĘŁA SIĘ W LEUVEN.

WSZYSTKIE MIASTECZKA SĄ TAKIE SAME.

Kraina śmierci jest wolna od uczuć. Nie wspominając o ich brzydszym bracie bólu.***

DR RICHARD SCHEPHERD

Detektyw Dylan Schultz przyjechał na miejsce zbrodni. Kiedy ofiara otrzymywała status zamordowanej wtedy zjawiał się on w towarzystwie Kumara. Obaj zrządzeniem losu stali się partnerami. Kumar był nie tylko partnerem był też przyjacielem Dylana i jego osobistym ratownikiem. Detektyw cierpiał na Zespół Cottarda i wszelakie ataki paniki nie były mu obce. Lęk przed śmiercią był w jego mózgu. W takiej pracy śmierć powinna być oswojona. Czy da się oswoić ten lęk? To jedyna droga gdzie nie wiesz co dalej. Kiedy umiera młoda dziewczyna w studenckim miasteczku Leuven wtedy wkracza właśnie On. Denatka miała długie włosy koloru brązowego. Włosy były mokre i otaczały jej ciało. W czerwonym sari wyglądała wyjątkowo. Miała w sobie spokój. Dziewczyna miała około osiemnaście lat. Jej cera była jasna i blada. Ubrana była w sari koloru krwisto-czerwonego. Było bardzo kosztowne pełne kryształków i diamentów. Było to zdecydowanie ślubne sari a ofiara nie była induską. Jej stopy, dłonie były ufarbowane henną jakby właśnie wzięła ślub. Morderca zadbał by na jej szyi widniała mangal sutra***. Był to naszyjnik zrobiony z pereł i czerwonych szafirów Rzadko kiedy morderca pozostawia kosztowności na ciele. Chciał pokazać,że ofiara była mu bliska. Pokazał w pewnym sensie troskę. Na miejscu była też Laura Stern. Pani patolog sądowa. Była kobietą o twarzy dziewczynki. Jej rodzice byli znanymi kardiologami w Leuven. Nie rozumieli dlaczego córka wybrała badanie zmarłych.

Rodzice ratowali życie a ona szukała prawdy o śmierci. Nie każdy miałby odwagę aby tak pracować. Nie było to miejsce zbrodni. Zazwyczaj detektywi mieli mnóstwo pytań na które nie mogła im udzielić odpowiedzi. Spoglądała na jej ciało.

-Trudno ocenić kiedy nastąpił zgon. Nie wiem czy w ogóle będę w stanie- Powiedziała i dotykała delikatnie kości gnykowej, szyi. Po czym popatrzyła na dłonie.

-Zabierzcie ją na stół. Na ten moment nic wam nie powiem- Powiedziała chłodno. W tej pracy nie powinna czuć emocji. Wydawało się jej, że gdzieś już widziała denatkę. Tożsamość ofiary była nieznana dlatego należało sprawdzić wszystkie zginięcia. Laura pojechała do kostnicy. Czekało tam na nią stwierdzenie również innych zgonów, prowadzenie badań.

Dylan i Kumar wiedzieli,że nie ma co zmuszać Laury. Patolog nie był cudotwórcą. Ich pierwszym zadaniem było znalezienie tożsamości. Pomagał im w tym technik Stephen Mikulski. Urodzony w Belgii Polak.

-Nazywa się Joanna Stern. Za tydzień skończyłaby dziewiętnaście lat.- Powiedział

-Była uczennicą Saint Pieter Collage.- Dodał

Pogoda w Leuven lubiła zaskakiwać. Dylan nie lubił nosić parasola. Miał na sobie kapelusz koloru kremowego z czarnym paskiem. Przypominał w nim Inspektora Gadżeta. Lubił nosić czarny, skórzany plaszcz i kowbojskie buty. Nie należał do fana mody. Ubiór ma cię zasłonić lub upodobnić. Na miejscu zbrodni panował lekki chaos.

-Kto znalazł ciało?- Zapytał Kumar

-Taki siedemnastolatek. Wracał z jakiejś prywatki. Cały jest roztrzęsiony

-Zebraliśmy już od niego zeznanie ale jak chcecie pogadać jest wasz.

Chłopak siedział w karetce. Rzeczywiście był roztrzęsiony i blady. Byłem zmęczony po imprezie. Chciałem odpocząć. Usiadłem. Zapaliłem papierosa i zobaczyłem przy brzegu coś kolorowego. Myślałem,że to lalka. Zemdlałem ale jak się obudziłem była już siódma i zobaczyłem,że to zwłoki zadzwoniłem po policję- Powiedział z dumą ale widać,że nigdy nie widział zwłok. Podobno zwymiotował. To naturalna reakcja kiedy nie mamy do czynienia ze śmiercią. Dylan był bardzo wystraszony, nie znosił widoku śmierci bo bywało, że dostawał ataku Zespołu Cottarda. Był wtedy pobudzony i przestraszony dlatego rozumiał chłopaka.

Wyobrażał sobie co czuły ofiary w ostatniej chwili życia i sam miał ataki paniki. Stawał się martwy. Dobrze,że Kumar jako przyjaciel bardzo go w tym wspierał. Dylan bał się śmierci, swojego ostatniego tchnienia. Każdy się boi. Jednak jego lęki sprawiały, że czuł się martwy za życia. To od nas ale tylko częściowo od nas zależy jak będzie wyglądać nasze życie. Jak ostatecznie zamkniemy oczy. Czy będziemy czuć się kochani? W jego myślach był martwy. Odczuwał empatię względem ofiary. Życie jest krótkie a miłość do drugiego człowieka to coś wyjątkowego. Niestety ludzie wszystko mierzą czas a czy czas ma znaczenie? Jest wymysłem, iluzją. Życie jest krótkie i nieprzewidywalne a ludzie i tak powiedzą,że długie. Powiedzą,że 30 wspólnych lat albo i więcej z jedną osobą to dużo ale względem życia nie. Względem czasu, który nie jest naszym sprzymierzeńcem- Nie. Kumar wiedział kiedy jego szef dostaje ataków. Umiał nad nimi zapanować. Dylan Schultz miał intuicję i wyczucie jeśli chodzi o ludzką psychikę. Szkoda, że Jules Cottard już nie żył. Pewnie przypadek Dylana potraktowałby jako eksperyment. Życie Cottarda było smutne i tragiczne. Był francuskim lekarzem neurologiem. Przez piętnaście lat opiekował się chorą na błonicę córką. Podobną jest pierwowzorem doktora Cottarda z powieści Marcela Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”. Każdy chce odkryć receptę nawet jeśli choroba nie istnieje.

Dylan był bardzo wrażliwym człowiekiem. Wrażliwym detektywem, który kochał sprawiedliwość. Wrażliwy mężczyzna w świecie gdzie mężczyzna ma być silny i umieśniony. Ktoś kto ma styczność ze zwłokami nie powinien być taki wrażliwy. Musi mieć dystans do śmierci tak jak Laura Stern. Niestety był bardzo wrażliwym mężczyzną czego nie znosiła była żona Dylana Sarah. Była z wykształcenia filologiem skandynawskim o zimnym sercu. Ujęła go tym norweskim, duńskim. Tymi akcentami. Kiedy na świat przyszedł ich syn już nie było dobrze między nimi. Sarah spędzała wieczory w barze. Z czasem wyznała, że odwiedza barmana. Potem powiedziała, że nie widzi ich razem ale będzie najlepszą matką dla ich syna. Dylan uczestniczył w wychowaniu syna. Sarah lubiła sypiać z wieloma mężczyznami i z nikim się nie związała. Kiedy Nataniel dorastał wykazywał zainteresowanie śmiercią. Postanowił zostać studentem medycyny. Marzył by pracować z Laurą Stern, która była 10 lat od niego starsza. Ludzkie wybory? Próbujemy je pojąć i zrozumieć. Ale czy to jest w ogóle możliwe? Czy możemy je zrozumieć. W Leuven mieszka sporo Afroamerykanów, Indusów czy Bengalczyków. Czy śmierć Joanny to polityczny protest? W chrześcijańskim miasteczku panuje mix wielu kultur. Nie każdy musi to akceptować. Prowadzą najczęściej nocne sklepy lub restauracje by nadać znaczenie swojej kulturze. Aby mniej tęsknić za swoją kulturą. Przy ulicy Brusselstraat znajdował się sklep carrefour i duża ilość nocnych sklepów. Wszechobecny rasizm otacza świat. Polityka, wszechwładza. Co można a czego nie można w XXI wieku? Wszyscy przyglądali się położeniu zwłok. Jej twarz była radosna. To było dziwne. Może po śmierci jest błogostan. Odczuwasz radość. Koniec kłopotów i istnienia. Kto zamordował Joannę Hansen Laura Stern była w kostnicy. Otoczona ludźmi, którzy się nie odezwą. Już nigdy. Ona też kiedyś tam będzie. I co dalej? Na to nikt nie zna odpowiedzi. Ale to co Laura widzi to pustka. Ciało jest tylko ciałem. Krainą i przechowalnią. Co dzieje się dalej? Wielka tajemnica ludzkości, która marzy o wieczności. Spojrzała na Joannę Hansen. Po chwili dołączył jej asystent Theo Banks. Mąż policjantki z Wydziału Kryminalnego. Ojciec trójki dzieci. W jego iPhonie widać wspólne zdjęcie, Fotografia pełna miłości.

-Co mamy?

-Joanna Hansen, lat 19, znaleziona w wodzie. Nie sądzę byśmy byli w stanie określić czas zgonu. -Dokładnie. Nie wiemy ile była w wodzie. Nie ma miejsca zbrodni.

-Słabo to widzę. Nie ma żadnych obrażeń zewnętrznych. Jest bardzo zadbana. Włosy i paznokcie bardzo zdrowe. Brak śladów krwi na ciele. Była pięknie pomalowana jakby była modelką. Widać ślady szminki. Być może morderca zanim wrzucił jej ciało do wody pomalował szminką jeszcze raz. Szminka musiałaby dobrej jakości i wodoodporna bo trzyma się na ustach perfekcyjnie

W tym czasie Dylan i Kumar poszli porozmawiać z szefem wydziału. Ryan Goodall był bardzo przyjemnym, czarnoskórym mężczyzną z długą brodą. Starał się wyglądać formalnie. Dlatego nosił zazwyczaj niebieskie koszule i kamizelkę. Nie należał raczej do przystojniaków. Był mężem Nadii oraz ojcem Hildy i Elby. Zdjęcia rodzinne stały w gabinecie. -To będzie wasza sprawa. Pamiętajcie może zabójstwo Agnes Kovalsky?- Zapytał Ryan Tak, sprawę prowadził Ian Schwartz- Powiedział Dylan. Pamiętał aż za bardzo swoją porażkę. Przy swoich wielkich ambicjach nie rozumiał dlaczego nigdy nie odnalazł Daniela Learsteina. Nie rozumiał dlaczego Daniel zniknął? Czy tak bardzo nienawidził żony i córki? Nigdy nie znalazł odpowiedzi i dlatego śledztwo w sprawie Agnes przeszło do Iana Schwartza. Detektywa z niewielkim doświadczeniem. Tamtejszy szef policji w Leuven miał dług u Schwartza. Postanowił mu przydzielić tę sprawę aby ten mógł zaistnieć.

-Ale Ty w tym czasie szukałeś Daniela Learsteina. Ojca Sybilli- Zauważył.

Niestety nigdy go nie znalazłem. To sprawa, która mnie boli. Nie wiem co się stało z ojcem i z Sybillą- Powiedział Dylan. Była to jedna ze spraw, które nie dawały mu spokoju. To były sprawy, które ma każdy detektyw w swojej kolekcji. Pamiętał Sybillę Learstein, pełną kompleksów dziewczynkę. Chodziła do szkoły z Natanielem. Nie była zbyt lubiana. Typ osoby naiwnej, postrzegała świat niezgodnie z rzeczywistością.

Wierzyła, że każdy człowiek ma dobre intencje- Odparł.

Kim była Joanna Hansen?- Zapytał Kumar

Uczennicą Liceum Saint Pierre. Jej hobby- Powiedział.

Jaki dziś dzień?

12 lipca 2018 rok. Ten dzień nie jest żadnym świętem w Belgii. Ale ona nie musiała zostać zamordowana akurat w tym dniu- Zauważyli.

Pojedźcie do rodziców Joanny tzn. mieszkała z matką. Przy Brusselstraat. – Rozkazał Ryan.

-Macie tu adres.

Dzięki- Odparł.

To była najgorsza część ich pracy. Musieli powiedzieć ludziom prawdę, której Ci nie chcieli usłyszeć. Nigdy nie byli na to gotowi aby przekazać informację w stylu: Przykro mi, pani córka nie żyje! Najgorsza z najgorszych wieści. Nikt tego nie chce usłyszeć. Pojechali na jedną z dłuższych ulic Brusselstraat. Tu znajdował się Hotel Ibis, induskie sklepy nocne. Brusselstraat 1A/4 , tu mieszkała Maria Hansen z Joanną.

Na dole kamienicy znajdował się nocny sklep o nazwie po prostu Night Shop. Prowadził go Banaj Singh. Od razu trafił na listę podejrzanych. Wcześniej postanowili iść do Marii Hansen. Zadzwonili domofonem. Kobieta była bardzo zdziwiona. Mało kto spodziewa się takich wizyt.

–Policja, czego chcecie?- Zapytała

Dylan Schultz nie lubił takich kobiet. Maria sprawiała wrażenie zimnej suki. Akurat przygotowała obiad pewnie dla nieobecnej Joanny. Pachniało curry i innymi przyprawami. Witam pani Hansen, detektywi Dylan Schultz i Kumar Mertensen- Pokazali legitymację.

W jakiej sprawie?- Zdziwili się.

Kiedy ostatni raz kontaktowała się pani z córką?- Zapytał.

Dziś rano napisała mi smsa,że będzie na obiad i czekam na nią od kilku godzin- Odrzekła

Proszę pokazać- Dylan Schultz wiedział,że morderca właśnie chce pokazać iż ofiara żyje i jest cała. W świecie internetu możesz wszystko.

-Przykro nam pani córka nie żyje- Odrzekł Kumar

Maria ubrana w czerwoną sukienkę urodą przypominała Dite von Teese . W tym momencie po prostu zemdlała. Była to częsta reakcja. Zadzwonili po karetkę. Postanowili iść do nocnego sklepu i porozmawiać z Bajajem, który mieszkał naprzeciwko. Akurat kręcił się w pobliżu.

-Coś się stało?Jestem w Belgii legalnie!

Znał Pan Joannę Hansen?

-Robiła zakupy jak zwykle te przyprawy. Bardzo lubiła nasze potrawy i smaki – Dodał i wpuścił ich do swojego mieszkania nad sklepem. Urządzone dość nowocześnie ale nie zabrakło nawiązania do kultury Indii. Różowe i kolorowe mandale wisiały na ścianie. Pachniało przyprawami i kadzidłami. Był typowym starym Bengalczykiem. Brzuch miał otyły, włosy półdługie i czarne jak heban. Akurat Banaj wychodził kiedy Dylan i Kumar zaświecili mu legitymacją policyjną.

– Miał pan kontakt z Joanną?- Zapytał.Była klientką w moim sklepie. Nic poza tym.

-Często pytała mnie o przyprawy, o mój kraj. Zawsze jak gotowała obiady prosiła bym jej doradził. Dawał przepisy. Lubiłem je bardzo.

-Czy Joanna Hansen z kimś się spotykała?- Zapytał

– Nie kojarzę. Chociaż pewnie zafascynowana była. Podobno znany w Leuven fotograf robił jej zdjęcia. A teraz muszę przygotować sklep na otwarcie

– Joanna Hansen nie żyje, kiedy widział ją Pan po raz ostatni?- Zapytał.

– To straszne. Taka tragedia!- Mężczyzna się przeraził i zrozumiał teraz czemu karetka zabrała jego sąsiadkę.Czy Joanna zachowywała się podejrzanie? – Zapytał

Bajaj pachniał swoim tajemniczym krajem. W Europie czuł się jak król. Miał swój kąt. Nie zaliczał się do listy podejrzanych. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

W Leuven zaczął padać deszcz. To nic nadzwyczajnego.

Jakby pan sobie coś przypomniał proszę do mnie się odezwać- Kumar podał wizytówkę. Banaj patrzył na Dylana z dystansem. Nikt nie lubi wizyty policji nawet jeśli przebywa legalnie w Europie. Banaj wszedł do swojego mieszkania. Maria Hansen trafiła na oddział intensywnej terapii. Jej przesłuchanie się opóźni. Tymczasem śledztwo już trwało.

***Cytat pochodzi z książki „Niewyjaśnione okoliczności” str.64. Autor dr. Richard Schepherd

*** – Ozdoba ślubna w tradycji ślubów w hinduizmie

Kontynuuj czytanie
Może Ci się spodobać...
Kliknij, aby dodać komentarz

Musisz być zalogowany, aby zamieścić komentarz Login

Zostaw odpowiedź

Więcej w KULTURA

Do góry