Połącz się z nami

Żyj z pasją! – cz.1 Sztuka

PASJE

Żyj z pasją! – cz.1 Sztuka

                Po długiej, bo aż kilkuletniej przerwie, wróciłam do malowania. Jestem dzięki temu szczęśliwsza. Każdy kto ma pasję na pewno mnie rozumie. Każdemu kto jeszcze nie ma, z całego serca życzę znalezienia. Według mnie życie z pasją jest ciekawsze, pełniejsze i bardziej radosne. Ja mam kilka pasji, o których napiszę w cyklu. Dzisiaj skupię się na sztuce.

Już jako dziecko lubiłam rysować. Pamiętam miliony narysowanych księżniczek, z których mój brat się śmiał, ale nie zdradzę tutaj dlaczego 😉. Po nich były portrety wszystkich członków rodziny, rzecz jasna na miarę umiejętności dziesięciolatki. Następnie będąc w gimnazjum wygrałam konkurs plastyczny i wtedy narodził się pomysł pójścia do Liceum Plastycznego. Mama pozwoliła mi jeździć do Opola na popołudniowe zajęcia z rysunku i załatwiła kilka lekcji malarstwa przed egzaminami do szkoły.

Egzamin zdałam, chociaż łatwo nie było, a moja rzeźba była szczerze mówiąc naprawdę żałosna. Na szczęście nadrobiłam punkty rysując i malując. Wtedy pierwszy raz mogłam podjąć tak ważną decyzję, mającą wpływ na całe moje życie. W przypadku wyboru tej szkoły należało liczyć się ze sporymi wydatkami m.in. na materiały. Ze względu na dużą ilość zajęć dobrze byłoby też mieszkać w tym czasie w Opolu. Dlatego też moja Mama poprosiła mnie, żebym się dobrze zastanowiła, ale jeśli bardzo mi zależy to jakoś sobie poradzimy w tymi kosztami. Po namyśle postanowiłam, że bardzo chcę iść do Plastyka i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Poznałam tam przecudownych ludzi. Zarówno nauczycieli, jak i innych uczniów. Nauczyłam się od nich bardzo dużo i myślę, że w dużej mierze te cztery lata ukształtowały moją osobowość. Chociaż znajomi ze szkoły wtedy z całą pewnością inaczej mnie odbierali, myślę, że to tamte lata nauczyły mnie wrażliwości, empatii i zdolności doceniania piękna wokół mnie.

                Skończyłam Liceum Plastyczne, ale nie poszłam na studia związane ze sztuką. Powody były dwa. Chciałam mieć bardziej konkretny zawód. Przede wszystkim jednak wolałam, żeby malowanie na zawsze pozostało moją pasją, a nie koniecznością i źródłem utrzymania. Teraz po latach cieszę się z tego, że tak postąpiłam, chociaż kto wie jak by się potoczyło moje życie, gdybym poszła na Akademię Sztuk Pięknych.

                Tego, że nie poszłam na Akademię co prawda nie żałuję, ale to, że przez wiele lat prawie w ogóle nie tworzyłam uważam za dużą stratę. Teraz kiedy w końcu do tego wróciłam, nie mogę pojąć jak mogłam to odwlekać tyle czasu. Jak mogłam kilka lat żyć bez malowania… Kiedy po jakichś 10-ciu latach postanowiłam wrócić do malowania, nawet farby olejne z czasów szkoły były mi życzliwe. Nic im się nie stało. Po prostu wycisnęłam je z tubki i zaczęłam malować, jakby ten czas nie minął.

                Moment, który pozwolił mi wrócić do pasji nie był co prawda najweselszy, bo było to zwolnienie z pracy, ale dzięki temu znalazł się czas. Kiedy wzięłam pędzel do ręki mogłam się uspokoić, wyciszyć, zapomnieć o wszystkim i cieszyć chwilą. Tak zaczęły powstawać obrazy, rysunki, a nawet rzeźby z drewna, a ja czuję jakby na nowo się urodziła ta artystyczna cząstka mnie. Teraz, już pracując, wcale nie mam mniej czasu, a za to jeszcze częściej się uśmiecham. Idąc ulicą, spacerując po parku, leżąc na polance czy nawet surfując po internecie, wszędzie widzę obrazy. To cudowne uczucie, kiedy skupia się tylko na tych ładnych rzeczach, docenia piękno nawet w codzienności. Może nie każdy potrafi sobie wyobrazić obrazy patrząc przed siebie, ale każdy może skupiać się na tym co jest ładne, a piękno jest wszędzie. Łatwiej je po prostu zauważyć będąc szczęśliwym i spełnionym.

Na zakończenie napiszę, że podjęłam niedawno odważną decyzję o pokazywaniu, a nawet sprzedawaniu w social mediach tego co robię i powolutku coś już się pojawia, więc zapraszam serdecznie do obejrzenia 😊.

https://www.facebook.com/olkuskaart

https://www.instagram.com/olkuska_art/

                Zachęcam do dania sobie szansy na odkrycie swoich pasji. Jeśli masz dziecko, daj tę szansę również jemu. Warto sprawdzić jak najszerszy wachlarz możliwości. Samemu pójść lub zaprowadzić dziecko na różne zajęcia. Niech wybór będzie jak najbardziej świadomy i podjęty na podstawie poznania najróżniejszych opcji. Może pokochasz lub pokochacie jedną rzecz, a może więcej.

P.S. Mamo, dziękuję, że dałaś mi możliwość pójścia do Plastyka! ❤️

Więcej w PASJE

Do góry