Połącz się z nami

Polacy o Węgrach, Węgrzy o Polakach

HISTORIA

Polacy o Węgrach, Węgrzy o Polakach

Węgry kojarzymy najsilniej z winem (tokajem i byczą krwią), wypoczynkiem nad Balatonem, zwiedzaniem Budapesztu, papryczkami i gulaszem. Również z niezwykle trudnym językiem, niepodobnym do innych w Europie, czasem także z muzyką Liszta czy Dziennikami Sandora Marai.
I choć przyjęło się, że Węgrzy to bratanki od szabli i szklanki, rzadko kto w Polsce zna węgierską kulturę, mentalność i wie, w czym obecni Węgrzy są bliscy Polakom, a w czym się znacznie od nas różnią. Dzisiejsze Węgry dla polskiego telewidza i czytelnika prasy mają często twarz Orbana, dla konesera kuchni – unikatowe połączenie wyrazistych smaków papryki czy mięsa z mangalicy (kudłatej węgierskiej świni), langosza i paprykowych kiełbas.

Także dziś Polacy pracują na Węgrzech i przenoszą się tam, również z Opola. Często jest to jednak czasowa zmiana miejsca zamieszkania, rzadko docelowa. Polonia na Węgrzech w ostatnich latach skupia się głównie w Budapeszcie – to np. pracownicy międzynarodowych korporacji, którzy oddział polski zamienili na węgierski, w pracy tak samo posługują się angielskim, więc język i kultura pozostają dla nich egzotyczne nawet po wielu miesiącach pobytu na Węgrzech.

Dla Węgrów Polska to nie tylko Kraków, także dostęp do morza, ciekawe mazurskie szlaki wodne, a także ryby z Polski, goszczące na wielu węgierskich stołach. Polskie firmy skutecznie weszły na tamten rynek – od producentów mebli, kosmetyków po branżę spożywczą czy popularne polskie sieciówki. I to na tyle skutecznie, że Polacy sprzedają Węgrom nawet polską paprykę! Dla biznesu węgierskiego Polska to atrakcyjny wielki rynek, na którym też szukają sukcesów przedstawiciele różnych branż. Węgierską marką wykupioną przez Polaków jest Plusssz – 15 lat temu wadowicki Maspex kupił firmę właściciela marki Plusssz i lidera rynku musujących preparatów. Jednak wciąż Polacy nie kojarzą żadnych węgierskich marek, poza Egri Bikavér (Bycza Krew z Egeru), co najwyżej produkty spożywcze. A może jest jednak coś węgierskiego, poza winem, co uważacie za menő (po węgiersku – trendy, modne)? Sam kraj jest na pewno wart odwiedzenia, nie tylko stolica i jej obrzeża.

Wspólne wątki historyczne od czasów Średniowiecza czy dążenia niepodległościowe (jak Węgierska Wiosna Ludów 1848 – z gen. Józefem Bemem jako naczelnym dowódcą, który do dziś ma swoje pomniki i ulice, Bitwa Warszawska 1920 – kiedy to węgierskie transporty broni i amunicji miały znaczący wpływ na jej wynik, ponad 100 tys. polskich uchodźców na Węgrzech podczas II wojny światowej, czy Węgierska Rewolucja 1956 – z polską pomocą humanitarną) przez wieki scalały obydwa narody.
Również współcześnie wymiana kulturalna i gospodarcza rozwija się, czego przykładem jest obchodzone w tym roku 20-lecie nawiązania współpracy między woj. opolskim a
Komitatem Fejér.

Jak dziś się żyje Węgrowi w Polsce, a Polakowi na Węgrzech – o dzisiejszych relacjach polsko-węgierskich, dowiecie się ze spotkania online, zorganizowanego przez opolską Fundację Filmową Polscy Wychodźcy (polscywychodzcy.pl) ze środków UMWO.

Link do nagrania ze spotkania z 20.11. br. – https://youtu.be/hSFX5uYMcpg

Fanpage fundacji –
FFPW – https://www.facebook.com/PolscyWychodzcy
Twarzą w twarz – cykl polsko-czeski – https://www.facebook.com/twarzawtwarzPLCZ

Z zawodu i pasji – od ponad 20 lat marketer i strateg, publicystka i trener biznesu; zaprzeczenie slow life, niepoprawna miłośniczka górskich eskapad i niespokojny duch, mający na koncie wyprawy do 51 krajów; z pasji – także edukator zdrowia i prezes Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Zdrowia.

Więcej w HISTORIA

Do góry