Połącz się z nami

O wódce i o poezji kilka zabawnych historii. Czyli wieczorek poetycki w Bibliotece i nas czworo-felieton

HISTORIA

O wódce i o poezji kilka zabawnych historii. Czyli wieczorek poetycki w Bibliotece i nas czworo-felieton

Nie lubię i nigdy nie polubię wieczorków poetyckich. Mają przypominać mini-koncerty kiedy to poeta musi zrobić sobie reklamę. Częściej jednak robi sobie antyreklamę od czego byłam specem. W Opolu kilka takich miałam.

Jeden z nich odbył się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu. Biblioteki od zawsze kojarzyły mi się z nudą mimo,że kocham książki. Biblioteki są bardzo modne i interesujące zwłaszcza w powieściach Carlosa Zafona kiedy to główny bohater szuka książki lub ją znajduje na cmentarzu książek. W Bibliotece masz być grzeczny. Posłuszny i taki szablonowo-systemowy. Ja zawsze lubiłam być niegrzeczna. Przełamywać tę grzeczność.

Co by tu zmalować fot….

Nie pomylmy wobec tego kultury z awangardą. Jeśli się nie mylę był to wieczorek w ramach Opolskiej Jesieni Literackiej. Moi towarzysze wydali tomiki. Tak, czujesz się źle kiedy oni mają tomik a ty nie. Co z tobą nie tak? Twoje wiersze są wystarczająco dobre. Słuchasz wierszy kolegów i zastanawiasz się czy masz gorsze, lepsze. Jakie wybrać z całej sterty kartek. Potem myślisz jakby sprawić by o tobie nie zapomnieli. Jeden z twoich towarzyszy stwierdza,że po spotkaniu trzeba skosztować trunku z procentami . Tak smakuje kochani poezja. Jak wódka. Jak wyjście Rafała Wojaczka z imprezy. No i znów muszę zacytować jakiś swój wiersz. Jednak w poezji musisz mieć chrzest. Czyli po spotkaniu poetyckim warto iść na imprezę i spokojnie sobie pogadać. Ponarzekać. Po takim wieczorku zostaje ci tylko zacna rzeczywistość. Musisz się z nią pogodzić.

Piszesz wiersz i marzysz o tym by o tobie pisali, cytowali. Jesteś poetą i rozważasz czy to zawód? Nie, to nie zawód. Chociaż żaden poeta by nie pogardził gdyby otrzymywał umowę o pracę a nie o dzieło. Jednak masz poezję traktować z dystansem. Z czasem trzeba ją znielubić. Jak jej nie lubisz to ci łatwiej. Ludzie na ciebie dziwnie patrzą. Piszesz wiersze. No serio? To żaden szpan. I tak trzeba się napić, pogadać i wyluzować. Oni wydali tomik a ty jeszcze nie. Ty piszesz lepiej czy gorzej?

Szukam wierszy z tamtych czasów. Nie znajduje. Może to i dobrze. Może zamieszkują w szafkach. Swoim życiem żyją. Wieczorków poetyckich nie lubię nadal. Nie lubię bo rzadko za to płacą ale musisz mieć nazwisko i bycie z poezją przypomina walkę o korporacyjne miejsce, status.

  • Wydałaś tomik? – O nie

Kontynuuj czytanie
Może Ci się spodobać...

Urodziłam się 12.01.1985 roku w Kędzierzynie-Koźlu. Jestem absolwentką nauk o rodzinie o specjalizacji poradnictwo rodzinne. Studia ukończyłam na Uniwersytecie Opolskim. Z zawodu jestem koordynatorem pieczy zastępczej i asystentem rodziny. Ukończyłam też kurs pedagogiczny. Jestem również opiekunem osób niepełnosprawnych, starszych i terapeutą dzieci. Relacje między dwojgiem ludzi to moja pasja. Jestem szczęśliwą kobietą. Mam zdrowe spojrzenie na świat. Także jako autorka (anty)poradnika dla singli pt "Śmierć miłości czyli (anty)poradnik o tym dlaczego boimy się kochać". Obecnie pracuję nad kolejnymi częściami poradnika, Kolejną powieścią i zbiorem opowiadań. Moje hobby to: gotowanie, podróże, relacje, pisarstwo.Troska o rodzinę, dom i bliskich. Kocham i jestem kochana, pomagam innym to docenić i zobaczyć. Zapraszam na mój patronite: https://patronite.pl/annlove. Prowadzę też portal: http://annlove.pl/. Pracuję nad kolejną powieścią pt. "Ukryty Sen". https://lubimyczytac.pl/autor/67299/anna-czyrska

Więcej w HISTORIA

Do góry