Połącz się z nami

In Dein – tysiąc stup

PODRÓŻE

In Dein – tysiąc stup

W środkowej Birmie na wysokości 880 m n.p.m. leży jezioro Inle. Z tego miejsca pochodzą charakterystyczne zdjęcie rybaków, którzy stoją na łodzi na jednej nodze, a drugą nogę owijają wokół wiosła. W rękach trzymają stożkowy kosz do połowu ryb.

W południowo-zachodniej części tego jeziora znajduje się wioska Ywama. Kilkukilometrowy odcinek rzeki De Dein prowadzi z niej do wioski In Dein. Na pewno dopłyniemy tam w porze deszczowej, kiedy rzeka ma wysoki poziom. W porze suchej może się to nie udać, ponieważ woda opada i wtedy musimy skorzystać z drogi lądowej. W wiosce In Dein przy samej rzece rozpoczyna się długi zadaszony trakt pieszy prowadzący do pagody otoczonej lasem ceglanych buddyjskich stup. Wewnątrz korytarza, który wydaje się nie mieć końca znajdują się stragany. Jeśli mamy już dość lokalnych sprzedawców możemy wyjść na zewnątrz i do pagody dojść wąską ścieżką. Musimy jednak uważnie patrzeć pod nogi, ponieważ w zaroślach czają się węże.

W wiosce In Dein znajdują się dwie grupy buddyjskich stup: Nyaung Ohak oraz Inn Thein. Razem w obu grupach jest ponad 1000 stup. Większość ze znajdujących się wokół centralnej pagody jest odrestaurowana – są pomalowane na biało, lub złoto. Część za pieniądze darczyńców jest remontowana. Spacerując wokół napotkamy także miejsca całkiem zapomniane, gdzie są stup, które nie wytrzymały próby czasu. Są pokruszone lub całkowicie zniszczone (także po trzęsieniach ziemi). Wiele się zawaliło, lub lada moment polegnie w gruzach. Przyroda próbuje wchłonąć je rozdzierając korzeniami krzewów i drzew. Pokryte są roślinnością, zarastają krzakami. Te najbardziej zarośnięte i zniszczone są jednocześnie najbardziej fotogeniczne, ale żeby do nich dojść trzeba oddalić się od głównej świątyni.
Stupy są ceglana, lub kamienne, upiększone malowidłami, rzeźbami i sztukaterią. Mają różne rozmiary, kształty i zdobienia wśród których znajdziemy niebiańskie istoty (Devy), oraz mitologiczne zwierzęta (węże Naga, czy Chinthe – lwy chroniące święte miejsca). Na szczycie tych strzelistych świątyń są ozdobne parasolki z dzwoneczkami, które często wykrzywione chylą się ku upadkowi. Wewnątrz stup znajdują się wizerunki Buddy, święte relikwie, lub… gruz i śmieci.

Legenda przekazywana przez miejscowych mówi, że budowę starych stup mógł zlecić już cesarz Aśoka żyjący w III w p.n.e – władca indyjskiego imperium Maurjów. Wysłał na tę ziemię mnichów buddyjskich, którzy mieli szerzyć buddyzm. Aśoka miał ponoć do głównej świątyni ofiarować złoty posąg Buddy.
Większość z tych które doczekały dzisiejszego dnia pochodzą z XVII i XVIII wieku, choć są też starsze – z XIV wieku.

Jest tu cicho i spokojnie, turyści rzadko docierają, zwłaszcza w porze deszczowej. To niezwykłe miejsce do kontemplacji i medytacji. 

Więcej zdjęć z Birmy można zobaczyć tu: www.dowietnamu.pl

Fotograf, podróżnik. Przez kilkanaście lat pracował jako fotoreporter w opolskim oddziale Gazety Wyborczej. Jego zdjęcia ukazywały się w dziennikach, tygodnikach i miesięcznikach ogólnopolskich: Rzeczpospolita, Polityka, Wprost, Newsweek, Przekrój, Viva, Super Express, Fakt, Business Week… Teraz jest wolnym strzelcem. Specjalizuje się w fotografii reporterskiej, ślubnej i portretowej. Jego drugą pasją jest podróżowanie. Kocha Azję, w której spędza kilka miesięcy w roku. Prowadzi blog podróżniczy www.dowietnamu.pl

Więcej w PODRÓŻE

Do góry